Sexual life
Moje życie seksualne ostatnio doprowadza mnie do płaczu z rozpaczy.Kiedy już zdecyduję się chrupnąć jakiegoś przystojniaka, okazuje się on tak nieciekawy, że jedyne na co mam ochotę-hmmm…uciekać razem z drzwiami pancernymi.
Dziś bardzo obrazowo pokazałam wielkość przyrodzenia mojego ostatniego niewypału- a facet,który mówi-boję się,że dojdę-no co to w ogóle ma być??
Już nawet nie bawię się w zapamiętywanie imion,bo po co?Myślę,że kiedyś powinnam przeliczyć z iloma .to już było…Nie ,żeby znów jakaś oszałamiająca liczba….
A najgorsze jest to,że nie mogę się zdecydować w związku z powyższym dokonuję wyborów nie zawsze słusznych…czuję, że niejako mam nóż na gardle-w maju ślub Ewy i z kim ja pójdę,no z kim?…..