zaćmienie…..
Kurcze ,nie słuchałam rano wiadomości,ale wysiadłam z tramwaju na rondzie i czułam,że coś jest nie tak.Mało ludzi,pusto,podejrzanie ciemnawo…podobne wrażenie armagedonu miałam w maju 210 kiedy w Krakowie ciągle lało i lało i lało….
Swoją drogą-mam dziwne wrażenie,że spełnia się największe przekleństwo Japończyków czy tez innych Chińczyków-obyś żył w ciekawych czasach.Tak sie dzieje, codzień info o jakims nawiedzonym profecie,który wieści koniec świata,codzień jakieś odkopane stare przepowiednie, codzień info o UFO…. Przepraszam,ale może ja juz zamieszkam w schronie coby być przygotowaną na każdą ewentualność. Strasznie czuję się jakby ludzie stracili zdolność logicznego myślenia, co się dzieje z tym światem.
Najchętniej wyjechałabym do kraju gdzie przez cały rok słońce świeci-i bez żadnych zaćmień:)